Przeklinanie – kontrowersyjny sposób na wyrażenie emocji

Przeklinanie jest zachowaniem społecznie nieakceptowalnym – osoba nadużywająca słów uważanych powszechnie za wulgarne z reguły szybko otrzymuje upomnienie. Warto jednak przyjrzeć się korzeniom przeklinania i spróbować zrozumieć funkcjonowanie tego zjawiska. Po pierwsze – dlaczego akurat te, a nie inne słowa uważa się za brzydkie? Jak twierdzą językoznawcy, postrzeganie tej kwestii bardzo często się zmienia. Przykładowo, najpopularniejsze obecnie polskie przekleństwo (zaczynające się na „k”) jeszcze w XVI w. było zwykłym, niezabarwionym negatywnie określeniem kobiety lekkich obyczajów; najgorszą obelgą było wówczas z kolei słowo „kiep”, obecnie uważane raczej za przestarzały i niespecjalnie obraźliwy docinek. Wszystko zależy zatem od umowy społecznej – kto wie, czy za kilkaset lat najgorszymi przekleństwami nie będą słowa, których obecnie używamy na co dzień?

Przyczyny buntu u nastolatków

Drugą kwestią są przyczyny przeklinania. Słusznie zgorszenie budzi przeklinanie na kogoś w celu obrażenia go – jest to bowiem zachowanie wysoce niekulturalne. Bardziej uzasadnione wydaje się być używanie niecenzuralnych wyrazów dla wyrażenia gniewu. Owszem, nie jest to kulturalne, jednak pozwala rozładować negatywne emocje i przynosi ulgę osobom mocno zdenerwowanym. Czasem rzucenie „wiązanką” może więc być korzystne dla zdrowia psychicznego.